Milczący świadkowie Września '39
Rozmowa z Arkadiuszem Kosińskim, Prezesem Stowarzyszenia Projekt Brwinów, Wiceprzewodniczącym Komitetu ds. obchodów 70. rocznicy bitwy pod Brwinowem i Przewodniczącym Zespołu ds. opieki nad grobami bohaterów bitwy pod Brwinowem – o obchodach rocznicowych, Marszu Pamięci i renowacji pomników.
- Tegoroczne obchody 70. rocznicy bitwy pod Brwinowem były bardzo uroczyste: Marsz Pamięci, Msza polowa na brwinowskim cmentarzu, film „Brwinowski Wrzesień ‘39”… Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w dniu 30 września Przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Falkowski długo dziękował wszystkim osobom zaangażowanym w te obchody i wręczał pamiątkowe dyplomy. To było zakończenie pracy, a kiedy rozpoczęły się przygotowania?
Arkadiusz Kosiński: Rada Miejska już 23 lutego 2009 r. powołała 17-osobowy Komitet ds. przygotowania obchodów rocznicowych. W jego skład weszli m.in. brwinowscy radni, kombatanci, społecznicy oraz jedna osoba reprezentująca Urząd Gminy. Powstały zespoły robocze, które przez wiele miesięcy pracowały, aby obchody wypadły tak uroczyście. Okrągła rocznica była zobowiązująca dla nas wszystkich.
- Na czym polegała praca zespołu ds. opieki nad grobami, któremu Pan przewodniczył?
A. Kosiński: Bitwa pod Brwinowem jest upamiętniona przez kilka pomników w Brwinowie, Kaniach i Parzniewie. To ważne miejsca, związane z historią – mieliśmy okazję przypomnieć ją podczas Marszu Pamięci. Przedtem jednak należało dokonać inwentaryzacji stanu technicznego i renowacji pomników. Dzięki pracy grupy zaangażowanych osób: Michała Bańki, Zbigniewa Bartosika, Dariusza Krzemińskiego oraz Waldemara Matuszewskiego mogliśmy przygotować dokładną dokumentację renowacji czterech najbardziej zniszczonych pomników - przy ul. Powstańców Warszawy w Brwinowie, przy ul. Warszawskiej w Kaniach oraz przy ul. 36. pułku piechoty Legii Akademickiej i przy ul. Głównej w Parzniewie. Szczegółowo opisaliśmy elementy każdego z pomników, m.in. stan cokołów, tablic, chodników oraz otaczającej je zieleni. W wielu przypadkach stwierdzaliśmy braki i poważne uszkodzenia: spękania cokołów, ubytki zaprawy, zatarte napisy, zniszczone chodniki wokół pomników, brak zadbanej zieleni, itp. Wyniki inwentaryzacji każdego pomnika wraz z konkretnymi zaleceniami przekazaliśmy do Urzędu Gminy. Nadto, dokonaliśmy przybliżonej wyceny prac remontowych. I tu niestety na początku czerwca między Komitetem a Burmistrzem Guzikiem doszło do zgrzytu - Burmistrz stwierdził, że pomników nie da się wyremontować w tej cenie - podawał swoją cenę ponad 3-krotnie wyższą od naszej. Do tego uważał, że nie da się wykonać tego remontu w ciągu 3 miesięcy przed wrześniowymi uroczystościami. Okazało się jednak, że nasz przedmiar robót oraz przygotowana wycena były bardzo dokładne a nawet zostało jeszcze trochę pieniędzy na zakup i nasadzenie krzewów w rejonie pomników, zaś wykonawca uporał się z remontem w ciągu miesiąca. Dzięki temu już w lipcu mogliśmy podziwiać odnowione pomniki.
- Jak wyglądał zorganizowany 12 września Marsz Pamięci?
A. Kosiński: Jego uczestnicy udali się kolejno do wszystkich pomników upamiętniających bitwę pod Brwinowem. Była tam okazja do poznania historii samej bitwy, wysłuchania recytacji wierszy, złożenia kwiatów, oddania hołdu oraz modlitwy w intencji poległych i pomordowanych. Pomniki są na co dzień milczącymi świadkami historii i często mijamy je bez refleksji na temat wydarzeń historycznych, które upamiętniają. Teraz te pomniki mogły znowu do nas przemówić – nie tylko dzięki uroczystościom, które się przy nich odbyły, ale także w sposób bardziej trwały: odnowionymi cokołami, tablicami i napisami mówiącymi o bohaterstwie żołnierzy czy upamiętniającymi mieszkańców rozstrzelanych nazajutrz po bitwie.
- Dzięki takim obchodom można budować poczucie lokalnego patriotyzmu…
A. Kosiński: Zapoznanie się mieszkańców z historią bitwy pod Brwinowem i wydarzeniami brwinowskiego Września ’39 to jedna sprawa – z pewnością bardzo ważna. Wiele osób bardzo przeżyło to podczas Marszu Pamięci, Mszy polowej na brwinowskim cmentarzu oraz w czasie projekcji filmu dokumentalnego w reżyserii Adama Gzyry. Relacje brwinowian pamiętających tamte dni połączone z przedstawieniem kolejnych etapów bitwy i umiejscowieniem ruchów wojska terenie dzisiejszego Brwinowa były z pewnością niezwykłą lekcją historii. Wprowadzeniem do tematu była także gra miejska „Brwinów 1939”, którą Stowarzyszenie Projekt Brwinów zorganizowało tydzień wcześniej. Takie przeżycia łączą zarówno rodowitych brwinowian, tych mieszkających tutaj od kilkudziesięciu lat, jak również nowych mieszkańców, dla których obchody były być może pierwszym zetknięciem z tutejszą lokalną historią. Inną sprawą jest też tradycja pozostawiania trwałych śladów po obchodach rocznicowych. Chcemy oddawać hołd bohaterom nie tylko przez składanie kwiatów przy pomnikach, ale też przez odnowienie pomników oraz podjęcie trudu budowy Alei Honorowej na cmentarzu (remonty zapoczątkowane tam w ubiegłym roku są kontynuowane) - tu szczególne podziękowania należą się pani Wandzie Chrzanowskiej, która jest motorem tych działań. Niestety, nie wszyscy mają taką świadomość. Przykrym wydarzeniem była kradzież kilkunastu tuj, świeżo posadzonych po obydwu stronach wyremontowanego chodnika przed pomnikiem przy ul. Powstańców Warszawy w Brwinowie. Krzewy zniknęły – to też widoczny znak tego, że mamy dziś problemy z pojęciem dobra wspólnego. Wolność Polski, o którą walczyli i za którą ginęli żołnierze Września powinna być dla nas dzisiaj zarówno darem, jak i zadaniem.
- Wygląd pomnika przy ul. Powstańców Warszawy w Brwinowie przed i po remoncie - POBIERZ
- Wygląd pomnika przy ul. Warszawskiej w Kaniach przed i po remoncie - POBIERZ
- Wygląd pomnika przy ul. 36 pp LA w Parzniewie przed i po remoncie - POBIERZ
- Wygląd pomnika przy ul. Głównej w Parzniewie przed i po remoncie - POBIERZ
- Inwentaryzacja pomników upamiętniających wydarzenia września 1939 r. - POBIERZ
Poleć to


