Tunel w Brwinowie bez wątpienia można uznać za miejsce niezwykłe: zwłaszcza, gdy jest zamykany, a samochody muszą jechać objazdem przez Milanówek lub Pruszków. Dzieje się tak kilka razy do roku, po większych (ostatnio także po niezbyt intensywnych) opadach deszczu. Utrapieniem dla kierowców jest też bardzo zły stan nawierzchni jezdni w tunelu. Z tymi problemami nie mogły poradzić sobie władze naszej gminy: ani rządzący od 8 lat burmistrz Guzik, ani jego poprzednicy.